sobota, 16 maja 2015

W drogę czas.

Nienawidzę się pakować. No ale ktoś to w ogóle lubi, hm? Niestety będę musiała to zrobić. Jutro pojadę po walizkę, a wieczorem trzeba będzie to ogarnąć. Nigdy nie wiem co mam zabrać, zawsze biorę za dużo rzeczy, no ale przecież wszystko mi się przyda - tak myślę przed wyjazdem. Później okazuje się, że połowa była mi zbędna i obiecuję sobie, że następnym razem lepiej to wszystko przemyślę.

Przede mną 3 dni szkolenia w biurze mojej firmy. 4:30 pks, 3 godzinki w drodze i jestem prawie na miejscu. Później 15 minut autobusem (wg strony internetowej ztm), mały spacerek i dotrę. Chyba, że się zgubię po drodze albo pomylę linie.

Czy cieszę się z wycieczki? Wcale, a wcale. "Nie chcem ale muszem" jak to mówią. Stresuję się. Pierwszy raz zawsze najgorszy. Niestety będąc na stanowisku jakie obecnie zajmuję muszę zaprzyjaźnić się z tymi wyjazdami. Śniadanie, kilka godzin.. "zajęć"? Przerwa na obiad, ciąg dalszy szkolenia, kolacja i integracja? No dobra, dam radę.

Mały cel? Zakupić magnes na lodówkę - przecież moja kolekcja musi się powiększać!

85 komentarzy:

  1. nie byłam na żadnym szkoleniu takim wyjazdowym, więc zazdroszczę ;) a gdzie masz to szkolenie? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja będę i niedługo pewnie znów mnie wyślą na kurs zaawansowany:P nie wiem czy jest czego zazdrościć..
      Kielce.

      Usuń
    2. też mam szkolenia ale na miejscu :P a jaka branża?

      Usuń
    3. No my musimy do centrali jeździć, gorzej mają Ci znad morza:P
      gastronomiczna.

      Usuń
    4. gastronomiczna powiadasz ;)) a jakie stanowisko?
      ja pracuję w sklepie budowlanym ...

      Usuń
    5. Ano gastronomiczna, w sam raz dla mgr administracji :D
      zastępca kierownika.
      Budowlanym?

      Usuń
    6. sklep z materiałami budowlanymi i dekoracjami jest w sam raz dla mgr filologii polskiej ;D

      Usuń
    7. I co tam ciekawego robisz?

      Usuń
    8. np. liczę pieniądze ;D

      Usuń
  2. Wyjazd może mieć też walory integracyjne, pamiętaj :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niewątpliwie! Trochę już słuchałam o takich wyjazdach:P i najbardziej mi się podoba ostatni punkt w mojej rozpisce 2 dnia - kręgle :D

      Usuń
    2. Się okaże. I mam nadzieję, że padać nie będzie, bo na tę okazję specjalnie kupiłam sobie nowe batetki, mam być w miarę elegancko, to w trampkach nie pojadę;p

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że Twoje poświęcenie zostanie docenione... przez naturę (pogodę) i ludzi xD

      Usuń
    4. Mam nadzieję, ale coś czuję, że sobie stopy poobcieram, bo to nowe buty.. ;( no i oby nie padało, bo już nie wiem co zrobię;p

      Usuń
    5. Ja zawsze mam problem z kupowaniem butów, przez nietypowe ułożenie stóp i napięcie. Jak już coś kupię, uznaję za cud :D
      Nie będzie padać, myśl pozytywnie!

      Usuń
    6. Myślę, myślę :P będzie śliczna pogoda:P

      Usuń
    7. Nie będzie... być musi! :D

      Usuń
    8. Wg prognozy ma nie padać, jutro 18 stopni, we wtorek 25, a w środę 22.

      Usuń
  3. Moje "szkolenie" trwało 20 minut. Reszta to było zwiedzanie, imprezowanie i ogólnie "róbta co chceta". Nie martw się, szybko zleci, może nie będzie źle. A na jakim stanowisku jesteś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie po 8 godzin dziennie, ale mam nadzieję, że będzie spoko;)
      zastępca kierownika.

      Usuń
  4. Uwielbiam podróże i magnesy na lodówkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niedawno zaczęłam je zbierać i kilka już mam, ale chcę coraz więcej ;)

      Usuń
    2. Ja też dostaję od znajomych jak wracają z wakacji :)

      Usuń
    3. Ja zawsze każdemu truję jak gdzieś jedzie, żeby mi magnes przywiózł:P

      Usuń
    4. ja mam nawet piasek z Australii jako souvenir :p

      Usuń
    5. Zrobię zdjęcie i dodam na bloga ;)

      Usuń
    6. Jak będę mieć chwilę to dam jutro :)

      Usuń
  5. jedziesz na tzw. wyjazd szefów?:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Może nie będzie tak jakoś mega tragicznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, ale stres jest pierwszy raz, nikogo nie znam i nie wiem jak to będzie się odbywać.

      Usuń
    2. Po jednym dniu już obeznasz się we wszystkim :) a co do koszuli, bo czytałam poniższe komentarze, w takim wypadku bym się w nia ubrała to by sie na mnie zbytnio nie pomięła :)

      Usuń
    3. Myślisz, że w pksie mi się nie pogniecie? Pewnie tak samo jak w walizce;p

      Usuń
    4. e tam ;p nie tak tragicznie :D

      Usuń
  7. Nim się obejrzysz i już będziesz z powrotem, z nowym magnesem i uśmiechem na buźce :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się okaże:P chyba, że tam zawału dostanę;p

      Usuń
    2. Niby dlaczego miałabyś dostać?! :P

      Usuń
    3. Może tak mnie przerażą A. z jakości i D. szef operacyjnych, jak ich zobaczę twarzą w twarz :P

      Usuń
    4. Może tym razem Ty ich spróbuj przestraszyć? :D

      Usuń
    5. Wolałabym tu dalej procować:P

      Usuń
    6. Nie daj się zastraszyć! :D

      Usuń
    7. Noe mam się! :-D
      Ale naprawdę jest fajnie. Dużo się dowiedziałam i fajna atmosfera ;-)

      Usuń
    8. No to cieszę się, że jest hm... śmiesznie :P

      Usuń
  8. Wyjazd szkoleniowy - więcej picia niż szkolenia^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkolenia mam 8 godzin bite, a co się będzie działo później.. się okaże :D

      Usuń
    2. Życzę mocnej głowy;p

      Usuń
  9. Ja się lubię pakować :) Gorzej z rozpakowaniem ;p
    Współczuję wstawania o takiej nieludzkiej godzinie :P
    I może wyjazd wcale nie będzie taki zły jak Ci się wydaje? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam propozycję, wpadnij do mnie i mnie spakuj;)
      No, wstać to ja muszę pewnie o 3:00.. muszę się obudzić, ogarnąć, wypić herbatę i jeszcze na dworzec dojechać, a wypada być chwilkę wcześniej, bo to rożnie jest..

      Usuń
    2. Nie ma problemu - i tak cholernie się dziś nudzę :/
      Opłaca się w ogóle kłaść spać? :P gdybym miała wstać o 3 pewnie tydzień czasu dochodziłabym do siebie ;p

      Usuń
    3. To zapraszam do centrum Polski:P
      To będzie tragedia dla mnie, ale to za kilka godzin dopiero:P

      Usuń
    4. Z południa trochę mam ;p
      Masz w planach położyć się wcześniej spać lub jakieś metody na skuteczne dobudzenie się? :)

      Usuń
    5. To zrobisz sobie wycieczkę :D
      Położę się normalnie, trudno się mówi, raz się przemęczę:P ostatnio wróciłam z pracy przed północą, szłam na 7, spałam 4 godzinki i miałam tyle energii, więcej niż jak śpię po 8-9 godzin, więc może będzie dobrze;d

      Usuń
    6. Z chęcią :D
      Czasem tak właśnie jest, że jak człowiek śpi mniej to ma więcej energii niż po 8 standardowych godzinach snu :P Nie wspomnę o 10 - bo wtedy to się nie ma siły na nic :D

      Usuń
    7. To zapraszam:)
      Chyba się zdrzemnę z godzinkę, choć sama nie wiem.. jeszcze się pakować nawet nie zaczęłam..

      Usuń
    8. Mi przy pakowaniu pomaga lista rzeczy, które mam zabrać. A później po prostu je po kolej pakuję i odhaczam :)

      Usuń
    9. Ja taką listę mam w głowie zawsze;)

      Usuń
    10. Więc pakowanie to powinna być dla Ciebie kwestia kilkunastu minut :P
      Chyba dużo podróżujesz?

      Usuń
    11. Póki co wyprasowałam koszulę i siedzę i myślę jak ją spakować, żeby jej nie pognieść...
      Nie bardzo;)

      Usuń
    12. Myślę, że łatwiej będzie wziąć ze sobą żelazko ;p Jakbyś jej nie złożyła to się chyba i tak pogniecie ;p Chyba że ją weźmiesz ze sobą na wieszaku w folii :)

      Usuń
    13. ej no na żelazko mi się nie zmieści.. :( i brać żelazko dla jednej bluzki..
      trudno się mówi, jakoś ja wsadzę i zobaczymy..

      Usuń
    14. Najwyżej będziesz szukać kogoś z żelazkiem ;p Nie wiem gdzie będziesz zameldowana, ale w większości domków/pokojach/hotelach powinni mieć żelazka w wyposażeniu...

      Usuń
    15. W hotelu będę. To mnie pocieszasz, może będą mieć faktycznie ;)

      Usuń
    16. W hotelu powinni :p Jak nie będzie na wierzchu to zapytasz kogoś z obsługi :)

      Usuń
  10. ja też nienawidzę się pakowac, zwłaszcza jak jadę na dłużej niż parę dni ;p i nie stresuj się, chociaż rozumiem, bo pierwszy raz takie szkolenie i w ogóle, ale zobaczysz, że wyjdzie na to, że nie taki diabeł straszny jak go malują ;) ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie spakowana.. a o 3 wstaję:P
      Mam taką nadzieję:)

      Usuń
    2. o matko! spałaś wtedy w ogóle? ;p
      i jak było? ;)

      Usuń
  11. Pomyśl sobie, co ja przeżywałam, jak pakowałam się na 2-3 miesiące, a na miejscu okazało się, że wcale nie mam ochoty wracać tak szybko do domu i póki mogę, to zostaję tu jak najdłużej :D

    OdpowiedzUsuń
  12. szkół się a szkół Pani Kiero ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja tam lubię się pakować :P co prawda zawsze zabiorę za dużo rzeczy, ale dużo radochy sprawia mi pakowanie się i fakt, że zobaczę coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  14. też nie lubię pakowania.. zawsze biorę rzeczy, których potem nie zakładam, a czegoś mi i tak braknie.
    choć gorsze od pakowania jest rozpakowanie się. czasem plecak i dwa dni leży zanim się za niego zabiorę. ;o

    OdpowiedzUsuń
  15. A mi pakowanie szybko poszło. :))

    OdpowiedzUsuń
  16. to szkol się tak dobrze! :D niedługo wrócisz z powrotem, no :D

    OdpowiedzUsuń
  17. a co do polskiej muzyki - też lubię od czasu do czasu, zazwyczaj jest to Lao Che, Coma i Carrion, ale zawsze coś! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. ej, takie wyjazdy są super :D zwłaszcza wieczorne integracje ^^ chociaż pakować też się nie lubię :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Powiem tak...zależy gdzie się pakować. Czasem kocham celebrować ten moment, a czasem robię wszystko na ostatnią chwilę...albo zostawiam Mężowi :D Kwestia, jakaż to przygoda czeka:)
    I fakt, że pierwszy krok najtrudniejszy...ale właśnie może stres okaże się przekorą?:D Oby było cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fakt, niewiele osób przepada za pakowaniem się. Ja się wzięłam na sposób robienia listy. W zasadzie nie po to, by o czymś nie zapomnieć przed wyjazdem, a po to, by wszystko spakować i niczego nie zostawić już na wyjeździe. Ale działa w dworaki sposób :)
    Och, delegacja. Zawsze mnie takie sprawy przerażały. Nie sam pobyt na szkoleniu (wszak integracja to największy punkt planu :D), a właśnie zamartwianie się czy dotrę, czy nie pomylę czegoś, czy pociąg mi nie ucieknie... Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja uwielbiam się pakować! :)
    W każdym razie udanego wyjazdu? szkolenia? życzę. I nie ma co martwić się na zapas, to tylko pogarsza sprawę. Co ma być, to będzie.
    Też zbierasz magnesy na lodówkę ze swoich wyjazdów?

    OdpowiedzUsuń
  22. Integracja to często upodlenie ludzi pod względem alkoholu, a niby tacy dorośli. Zawsze lepiej zabrać za dużo rzeczy niż za mało.

    OdpowiedzUsuń
  23. Witaj.
    Chciałabym Cię poinformować o nominacji. Więcej słów znajdziesz u mnie.
    Gratuluję i pozdrawiam,
    http://13akfadrat.blogspot.com/2015/05/n-jak-nominacja-za-ktora-bardzo-dziekuje.html

    OdpowiedzUsuń