poniedziałek, 19 października 2015

Wieczór z #agathachristie

"Romanse są, oczywiście, niezbędnym elementem życia, ale po co traktować je poważnie? Człowiek kocha, a potem wszystko przemija."
Agatha Christie, "Niemy świadek".

Nostalgiczny ten wieczór. Chyba ta pogoda tak negatywnie na mnie działa. Jak się nie dać temu pesymizmowi? Ktoś ma jakieś sprawdzone patenty?

28 komentarzy:

  1. koc, herbata, dobra książka i muzyka :) a jak to nie pomaga to najlepsza jest głupawka z kimś sympatycznym np. z jakimś fajnym blogowiczem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Gemini już wszystko powiedziała, mogę się jedynie podpisać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazgrzę tak, że to nawet lepiej :P

      Usuń
    2. nie przesadzaj :D mnie się moje pismo też nie podoba;p

      Usuń
    3. Ale ktoś może się rozczytać, prawda? Po mnie z trudem :P

      Usuń
    4. Mi w liceum kazali ustnie odpowiadać, bo skapitulowali...

      Usuń
    5. oj no to faktycznie mocny kaliber :P

      Usuń
    6. Dobrze, że wynaleziono komputery i klawiatury :D

      Usuń
    7. w takim wypadku to dobrze:P a nie kazali Ci w pewnym momencie pisać drukowanymi literami? :P

      Usuń
    8. Nie, bo pisanie mnie w ogóle... męczy. Pozwolili kserować większą część notatek już w liceum, na studiach wiadomo - mus.

      Usuń
  3. a ja mam lepszy sposób, choć ja się lubię dołować na milion sposobów - smutna piosenka, łóżko... trzeba może co nieco wyleżeć i wymyśleć i przejdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to lubisz się dołować? :P
      ja to chyba lubię robić podświadomie. Niby nie lubię, a dąż do tego by było mi źle. chore;)

      Usuń
    2. jak zły humor mam, to zamiast słuchać/robić coś wesołego, to męczę się smutasami :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. haha żyję! w łodzi cały czas! :P

      Usuń
    2. no nie mów;D ostatnie słuchy o Tobie doszły w maju z blogaska:D

      Usuń
  5. Też miałam ostatnio wieczór z tą panią! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To ja obecnie mam tak cały rok bez względu na pogodę ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. W takich momentach książka jest dobrym pomysłem, nie skupiasz się chwilowo na czarnych myślach, tylko na czyjejś historii. Czasem trzeba to po prostu przeczekać z filmem, książką, muzyką :)

    OdpowiedzUsuń